Środa 13.12.2017

Ta debata może odmienić miasto!

Zenon Banaś apeluje: Wróćmy do architekta miejskiego!

W „tg” kolejna odsłona debaty. Rozmówcy bez wahania wskazują na to, czego potrzebuje miejska architektura – spójnej wizji urbanistycznej i architekta miejskiego. Głos zabierają nie tylko architekci, także deweloperzy.

Zenon Banaś, deweloper:
– Ciekawe jak wyobrażamy sobie miasto za pół wieku. Jestem pewien, że odpowiedzi wszystkich tu obecnych będą skrajnie różne. Przyczyna? Brak jednej, oficjalnej, uzgodnionej na szerokim forum wizji rozwoju. Przed laty były próby stworzenia planu Gorzowa dla 250 tysięcy mieszkańców – to przestało być aktualne. To co teraz mamy w zakresie zagospodarowania miejskiej przestrzeni, to jedna wielka improwizacja, z której wynika cały szereg problemów. Oparty jeszcze na starych pomysłach układ komunikacyjny jakoś tam działa…. Może nie wszyscy o tym wiedzą. Ale to co się dzieje w zakresie pozostałej infrastruktury technicznej, to jest rozpacz. Jej po prostu w Gorzowie nie ma. Miasto potrzebuje generalnego planu, wizji, która sięga dalej niż budowa nowej hali sportowej czy jeszcze jakiegoś innego obiektu. Taki plan powinien koordynować wszystkie miejskie i komercyjne działania oraz przewidywać, co będzie niebawem. To jasne, że przez pięćdziesiąt lat nie wszystko, co się dzisiaj planuje, powstanie – będą korekty. Patrzę na Gorzów prawie od pięćdziesięciu lat. Na początku lat 90’ byłem blisko przygotowywanych opracowań planistycznych – były naprawdę cenne, stanowiły szkielet miasta – tylko że to już się dzisiaj wyczerpało. Teraz trzeba zrobić krok dalej. Wiem, że w obecnym stanie prawnym wyjątkowo trudno jest stworzyć plan z szerszą perspektywą. To niechżesz przynamniej powstanie schemat, którego ktoś będzie pilnował. Przy każdej okazji podkreślam: w mieście powinna funkcjonować pracownia urbanistyczna albo przynajmniej koordynator – urbanista miejski. Zgadzam się z panem Sierakowskim…. Trzeba sobie powiedzieć: wszyscy jak tu siedzimy, a przede wszystkim wy, architekci – bo przecież to nie kominiarze robili te domy – przez ostatnie pięćdziesiąt lat popełniliśmy szereg błędów. Jednak odłóżmy to, zróbmy grubą krechę – umówmy się, że tego nie było, ale nie bezrefleksyjnie – z tego, co było złe, trzeba wyciągnąć wnioski. Dla mnie najważniejszy jest ten: w mieście ktoś powinien pilnować architektury. Bo jeżeli jest dwóch architektów obok siebie, to przestrzeń trzeba zagospodarować w sposób skoordynowany. Dzisiaj nikt tego nie pilnuje. Apeluję. Nie kończmy tej dyskusji bezproduktywnym gadaniem, spotkanie w takim gronie zobowiązuje…. Konkluzją, poza prezentowanymi szczegółowymi wskazaniami, powinien być konkretny wniosek. Środowisko budowniczych, projektantów niech powie jednym głosem: powołajmy pracownię urbanistyczną i reaktywujmy stanowisko architekta miejskiego! (...) Jeszcze krótko o centrum. Obecnie mowa o planie – to zdecydowanie za mało. Musi być realny, techniczny program rewitalizacji, który weźmie pod uwagę postulaty ochrony zabytków. Ponadto stara zabudowa powinna być w końcu zinwentaryzowana w formie technicznego dokumentu. Trzeba też stworzyć program i wskazać metodę jego realizacji. To fikcja, że budżet centralny, miejski czy jakieś inne dotacje, czy jacyś ministrowie wrzucą do mieszka i samo się zrobi. Sami musimy się tym zająć. Dobrym przykładem jest Wrocław, który zrewitalizował przepiękną starówkę – zwróćcie uwagę, niby nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak i nie wiadomo za jakie pieniądze. Dobrze wiem za czyje – każdy budynek robił inwestor za swoje i przy tym na określonych zasadach z tego korzysta. (...) Ochroniarze zabytków też muszą odpuścić, bo, z pełnym szacunkiem do spuścizny historycznej, te budynki muszą dostać współczesną formę. Chętnie zajmę się zabytkowym budynkiem, ale musi mi się to opłacać.
W Niemczech widziałem opracowywanie i realizację programów rewitalizacyjnych – tam w zabytkowej formie utrzymywało się jedynie front, a z tyłu budowano nowoczesne wnętrza i nikomu to nie przeszkadzało. Tymczasem u nas potrzeba zmiany klamki w drzwiach blokuje inwestycje. Może trochę przesadziłem, ale tylko trochę. Konserwatorzy, wy też musicie odpuścić, bo inaczej bierzecie pieniądze za darmo. Niby chronicie, ale tak naprawdę doprowadzacie do totalnej dewastacji na skutek braku jakichkolwiek działań. Reasumując: trzeba stworzyć konkretny, realny plan rewitalizacji. W nim powinna być zawarta pełna inwentaryzacja, propozycje zabudowy oraz projekty architektoniczne: fasady, propozycje zagospodarowania przestrzeni. Proponuję obejrzeć ulicę Chrobrego, ale za jedną z bram. Przejdźcie przez nią i zobaczcie, co jest z tyłu – tam się hoduje kury. Zatem co my chronimy? Najpierw trzeba to zagospodarować – tylko musimy się za to konkretnie wziąć. Namawiam szczególnie młodszych – nam to trudniej przychodzi – spróbujcie myśleć inaczej. Spróbujcie nie zrzędzić. Spróbujcie działać razem w sposób skoordynowany. I gdy jest takie spotkanie, jak tu, to spróbujcie myśleć pozytywnie.

Jacek Bachalski, działacz społeczno-gospodarczy, współprowadzący spotkanie:
– Przyłączam się. Też jestem deweloperem i podpisuję pod takim stylem myślenia i takimi postulatami. Jest z nami pani architekt z Wrocławia. Proszę powiedzieć, co takiego się stało, że Wrocław stał się piękny. Dobrze pamiętam lata 80., też był zaniedbany.

Ewa Miszewska, architekt:
– Wrocław ma znacznie większy potencjał…. Ale też nie można zasłaniać się faktem, że miasta, takie jak Gorzów, są mniejsze, biedniejsze, i nic nie robić. We Wrocławiu od dawna jest pozytywny klimat dla prywatnych inwestorów. Jestem pewna, że kluczem do sukcesu jest pozytywny klimat we władzach miasta – nie przeszkadzały inwestorowi, a jeżeli mogły pomóc, to zawsze pomagały. Przeprowadziłam wiele rozmów, także z konserwatorem zabytków – zdarzały się sytuacje sporne, ale w końcu dochodziło do kompromisu. Zmieniłam trochę projekt, a on z kolei uelastyczniał stanowisko – w końcu inwestycja była realizowana. Oto kierunek, który trzeba przyjąć w takich dyskusjach. Trzeba szukać wspólnych, niewykluczających się rozwiązań.

Roman Mycka, architekt:
– Niemal wszyscy zabierający głos mówią o architekturze i planowaniu przestrzennym. Zanim jednak dojdziemy do architektury, do wyglądu, jej uroku – trzeba się zająć gospodarką przestrzenną. Zatem wyznaczyć kierunki i zasady organizacji przestrzeni. W naszym przypadku bez wątpienia najważniejszy jest układ komunikacyjny. Powstały, bądź powstaną, obiekty o dużej nośności komunikacyjnej: CEA, Amfiteatr, Urząd Miasta, Nova Park – wszystkie mocno związane z układem komunikacyjnym. Ponadto obserwujemy, że dwa ciągi komunikacyjne, Chrobrego i Warszawska – Sikorskiego, nabierają coraz większego tempa – znacznie więcej samochodów przejeżdża przez skrzyżowanie przy katedrze – skrzyżowanie dzieli miasto na cztery ćwiartki. (...) Miasto opracowuje plan miejscowy dla Strzeleckiej. Jest gotowe studium komunikacji. Wiem, że jest opracowywane studium trakcji tramwajowej. Są też w zalążkach prace nad studium ciągów rowerowych. Wszystkie te elementy powinny się znaleźć w spójnej koncepcji zagospodarowania miasta. Dopiero tam zawarte wytyczne niech stanowią wykładnię dla opracowujących miejscowe plany. Wyodrębnienie ze struktury śródmieścia fragmentów miasta i poddanie ich pod analizę dla planu miejscowego musi być związane z szerszym spojrzeniem. Nie możemy patrzeć tylko na to, że układ komunikacyjny jest taki, jaki jest. Trzeba jeszcze zabezpieczyć miejsca wielofunkcyjnych układów parkingowych – wskazać, zablokować potencjalne tereny. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę, że może być jeszcze inny układ komunikacyjny, taki, którego obecnie nawet sobie nie wyobrażamy. W perspektywie 30 czy 50 lat, być może, będzie przebiegał innymi torami.
Jestem w Gorzowie od 1976 roku – patrząc na ten czas, oceniam, że chciałoby się zrobić znacznie więcej. Ale żeby zrobić coś więcej, właśnie teraz trzeba dobrze planować, aby następne pokolenia architektów, planistów, wykonawców wiedziały, że przed nimi ktoś dobrze wykonał swoją robotę.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 14450