Czwartek 24.09.2020

Raport TG: Jak się żyje lesbijkom i gejom w Gorzowie?

Kasia ma 19 lat. Wybiera się na studia do Gdańska. Jest uśmiechnięta i otwarta. Przyznaje, że ma dobry kontakt z ludźmi, świetnie dogaduje się z dziećmi. Niektóre osoby jednak nie chcą z nią rozmawiać. Powodem jest orientacja seksualna – Kasia jest lesbijką. – Gdy w pewnym momencie wyszło, że jestem „pie...oną lesbą” to niektórzy przestali ze mną rozmawiać, ale nie tak od razu, tylko pomalutku, tak jakby udawali, że przecież nie o to chodzi – zauważa. Tę wyczekaną miłość znalazła przez portal dla homoseksualistów. Kasia podkreśla, że Internet bardzo pomaga odnaleźć swoją drugą połówkę. Gosia, z którą obecnie się spotyka, pochodzi z Gdyni.

Zdaniem Karola, przez ostatnie kilkanaście lat gorzowianie dojrzeli. – Na pewno jest większa tolerancja. To nie znaczy, że jest super, ale na pewno coś drgnęło. Więcej się na ten temat mówi. Więcej osób się ujawnia, szczególnie w gronie bliższych znajomych – zauważa. Podkreśla jednak, że nadal w autobusie zdarza się, że gimnazjalistki wyzywają swoich kolegów od gejów, na co oni odpowiadają tekstami: ty lesbijko. – Niezły sposób na obrażenie kogoś – Karol uśmiecha się ironicznie.

Co gdy poczujesz miętę nie tam gdzie trzeba?
Michała nigdy nie ciągnęło do kobiet. Od zawsze uważa siebie za stuprocentowego geja. Z Tomkiem było inaczej. Przyznaje, że dziewczyny nigdy go nie kręciły, ale próbował. To, że tak naprawdę podobają mu się faceci, wyjaśniał sobie problemami okresu dojrzewania. – Autentycznie myślałem, że mi to przejdzie – podkreśla. Po „osiemnastce” chodził z dziewczynami, ale gdy miało już dość do stosunku, to odwlekał go na różne sposoby. A jak już nie dało się wykręcić, to robił to od niechcenia. Chciał mieć faceta. Zdarzało się, że szedł ze swoją dziewczyną i ukradkiem oglądał się za chłopakami. Tłumił to w sobie, bał się odrzucenia przez otoczenie. – W końcu przestałem się tym przejmować i wtedy poznałem Michała. Teraz na pewno już bym nie chciał kobiety – mówi zdecydowanie.

Kasia tego, że woli dziewczyny od chłopaków, nie uświadomiła sobie od razu, na początku okresu dojrzewania. – To śmieszna historia, dopiero po kilku latach zorientowałam się, że właśnie o to chodziło. Zaczęłam umawiać się ze swoją koleżanką. Poszłyśmy gdzieś pogadać. Ona miała wtedy swojego drugiego lub trzeciego chłopaka, za którego w końcu wyszła. Siedziałam z nią. Zwierzała mi się, że chłopak ją źle traktuje, a ja zauważyłam, że robię się zazdrosna. Poczułam się dziwnie. Myślałam: przestań, weź z nim zerwij, przecież on traktuje ciebie jak psa. Naprawdę poczułam się jakoś inaczej – wspomina. Jak sama mówi, do tego czasu jeszcze zdążyła się zakochać w kilku chłopakach. – Myślałam „ojej, on przechodzi korytarzem – o mój Boże, jakie to jest fajne”. Po chwili „no dobra, teraz są lekcje”. Tak to wyglądało – mówi.

Michał jako mały chłopiec nie miał pojęcia, że jest gejem, ale bardzo wcześnie, chyba nawet w przedszkolu, zauważył, że coś jest z nim inaczej. Jest w stanie to wytłumaczyć, ale podkreśla, że to zbyt intymne sprawy, żeby się nimi dzielić w gazecie. Nie wiedział, co się z nim dzieje, ale zdawał sobie sprawę, że musi to być coś złego i że nie może o tym porozmawiać z rodzicami, mimo że miał z nimi dobre relacje. – Dla mnie to dowód na to, jak silnie zakorzenione są uprzedzenia społeczne. Dlaczego jako dziecko nigdy o tym nikomu nie powiedziałem? Nie zwierzyłem się z tego? – zastanawia się.

Gej radar
Michał zauważa, że niektóre osoby łatwo rozpoznać po zachowaniu. Funkcjonuje takie pojęcie jak gej radar. – Nie wiadomo skąd wyczuwa się, że ktoś, kto przechodzi obok, jest gejem. Trudno to wytłumaczyć. Mamy swoje zachowania, sposoby reagowania. Jeżeli widzimy jakiegoś chłopaka, który podobnie do nas się zachowuje, to nie zawsze, ale dość często z czasem potwierdza się, że jest gejem – mówi.

Podkreśla też, że zna wielu gejów i lesbijek. Z kolei jego Tomek dodaje, że wystarczy włączyć gejowską stronę, aby przekonać się, ile osób z Gorzowa jest zalogowanych jako osoby homoseksualne. – Ale i tak to nie jest miarodajne, bo nie wszyscy geje i lesbijki mają swoje profile – zauważa Michał. Przy ich ulicy mieszka jeszcze pięciu gejów – dwie pary i jeden singiel. Z kolei na całym osiedlu znają jeszcze przynajmniej kilka osób. Są przekonani, że homoseksualistów jest więcej, bo przecież nie wszystkich musza znać. Tomek jeszcze do nie dawna sądził, że jest jeden na milion, teraz nie ma wątpliwości, że geje i lesbijki stanowią znaczący odsetek społeczeństwa.

Homo wiadomo, nie trzeba się bać
Karol podkreśla, że osoby z jego najbliższego otoczenia uważają już na słowa. Od swoich przyjaciół nigdy nie usłyszał, że coś jest pedalskie. – Wiadomo, że inni ludzie tak mówią. Ja nie zmienię tego świata. Dla mnie fakt używania takiego słownictwa świadczy o głupocie. Jeżeli ktoś mówi w ten sposób, to automatycznie dla mnie jest skreślony. Najbardziej agresywnie nastawieni do gejów są mężczyźni niepewni swojej seksualności – ocenia.

Choć oficjalnie w swoim bloku, na klatce nikomu tego nie powiedzieli, to sąsiedzi pewnie się domyślają, że są parą. Rzadko do nich zachodzą, ale w żadnym wypadku nie unikają. Tomek zachodzi czasami do sąsiadki. – Gdy mnie o cokolwiek zagaduje, zawsze ma na myśli nas obu. A gdzie spędzacie święta? A gdzie jedziecie wakacje? Ona pewnie wie, że jesteśmy parą, ale być może krępuje się zapytać o to wprost – zauważa.–Zapytany o relacje w związkach wśród osób homoseksualnych mówi, że do złudzenia przypominają te ze środowiska heteroseksualnego. – Jest różnie, zresztą jak wszędzie. Kwestia preferencji seksualnych nie ma znaczenia. Niektórzy co pół roku mają innego faceta. Ale mamy też wielu znajomych, którzy mają po kilka, czasem kilkanaście lat stażu w związku – podkreśla.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2020 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 28043