Czwartek 14.11.2019

Raport TG: Jak się żyje lesbijkom i gejom w Gorzowie?

Co zmienić, żeby mogli normalnie żyć?
Zdaniem Karola, pierwszym krokiem do zmian w postrzeganiu gejów w polskim społeczeństwie jest legalizacja związków partnerskich. To jedyny sposób na uporządkowanie spraw dziedziczenia czy rozliczeń podatkowych. W wypadku ciężkiej choroby, partner mógłby go zwyczajnie odwiedzać. Ponadto zauważa, że najłatwiej wpłynąć na zmianę mentalności poprzez sztukę. – Może jakieś filmy, może nawet festiwal o tej tematyce, czy wystawa fotografii lub malarstwa. Grunt, żeby nie kipiało z nich erotyzmem. Powinno się o tym mówić wszystkimi możliwymi środkami wyrazu. Ponadto chodzi o to, żeby akcja artystyczna była w jakiś sposób skondensowana, żeby ludzie wiedzieli, że przychodzą na wystawę artystów, którzy są w jakiś sposób związani z nurtem gejowskim – podkreśla.

Michał zapytany o to, co by chciał zmienić w podejściu osób heteroseksualnych do gejów i lesbijek, zwraca uwagę, że cieszy się z tego, co już ma. Pozytywnie zaskakuje go to, że gdy boi się ujawnić coś, co dotyczy jego odmiennych skłonności, to spotyka się z przyjaznymi reakcjami. Zauważa, że gdy ktoś o pewnych sprawach nie chce mówić, to jest to bardziej wynik indywidualnego, osobistego strachu, niż ludzkiej niechęci do homoseksualistów. – Coraz częściej przekonuję się o tym na własnej skórze. Lecz faktem jest, że nadal nie możemy pójść za rękę po ulicy, czy tym bardziej przytulić się – mówi. Tomek dodaje, że w ich wzajemnych relacjach wcale nie chodzi o paradowanie za rękę, ale o to, aby móc czuć się swobodnie. Gdy siedzą w parku nie mogą się objąć, czy nawet bliżej posiedzieć, bo nie dla wszystkich jest to normalne. – Robimy zakupy i niemal codziennie łapiemy się na tym… Tomek coś bierze z półki, a ja co innego. Wołam go: misiu, zobacz, a my to już mamy w koszyku... Trzeba się stale kontrolować – zauważa Michał.

Obaj zgodnie zwracają uwagę, że coraz rzadziej ich zachowanie wzbudza kontrowersje. Tomek podkreśla też, że obecnie znacznie więcej ludzi jest tak otwartych jak Michał. – Ja nadal nie ujawniłem się w pracy, a o tobie chyba już wszyscy wiedzą – zwraca się z uśmiechem do Michała.

W Gorzowie ciągle jednak jest problem z brakiem miejsc do zabawy tylko dla gejów i lesbijek. I Michał, i Tomek mówią, że w większych miastach są takie kluby i pary mogą wspólnie tańczyć, przytulają się. Tu z kolei każdy się krępuje, bo nie wiadomo na jakie towarzystwo trafi. – W jednym z gorzowskich klubów bywało, że dziewczyny się po prostu całowały na parkiecie. Wtedy podchodził pan z ochrony i mówił, że nie powinny tego robić, że to coś niestosownego. A czy to rzeczywiście jest obraźliwe? Często używa się argumentu o obnoszeniu się ze swoim homoseksualizmem. A przecież ludzie heteroseksualni afiszują się swoją orientacją bez przerwy i nikt z tego nie robi problemu. Całują się na ulicach, w tramwajach i nikt nawet nie pomyśli, żeby im zwracać uwagę – podkreśla Michał.

Choć bardzo by chcieli, to nie tańczą razem w miejscach publicznych. – Nie chcemy, żeby ktoś nam zwracał uwagę – wyjaśnia Tomek. Michał dodaje, że zdarzały się sytuacje, że do ich pubu trafiali kibice Stali, którzy rozwalali imprezę. – Nie wiem, czy specjalnie. Sytuacja była jednak bardzo nieciekawa – opowiada. – Dali odczuć, że to oni rządzą i nie będzie zabawy dla innych. Nie było wyraźnie widać, że mają coś przeciwko gejom, ale gdyby ktoś zwrócił im uwagę, to na pewno byłaby burda. Najgorsze, że właściciel nie zwrócił im uwagi. Powód był prosty – dużo zamawiali, byli atrakcyjnymi klientami – Tomek przedstawia jedną z kryzysowych sytuacji w pubie.

Adam Oziewicz & Marcin Cichoń

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2019 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 26569