Środa 13.12.2017

Tylko na dwa fronty

A może lepiej, żeby zabytki w Gorzowie nie trafiały w ręce prywatne?

Za – Adam Oziewicz
Nie przypominam sobie, aby w ostatnich latach, któryś z elementów dawnej zabudowy Gorzowa przekazany w ręce prywatne – został solidnie odrestaurowany. Znacznie częściej budowle takie walą się lub palą. Tak się dzieje z dawną centralą rybną, tak się stało z byłym szpitalem dziecięcym przy Walczaka i pewnie podobny los czeka klika niegdyś przepięknych kamienic na Nowym Mieście. Naprawdę trudno odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje? Sami właściciele szukają usprawiedliwienia w zastoju gospodarczym, ale przecież są to ludzie, którym majątek nie spadł z nieba. Najczęściej dorobili się dzięki własnej przedsiębiorczości i pracowitości. Dlatego powinni mieć świadomość, że zaniedbanie nieruchomości skutkuje ogromnymi kosztami remontu. Chyba że kupujący od samego początku wiedział, że inwestuje tylko w działkę, a nie w budynek. A jeżeli tak, lepiej, aby stare nieruchomości pozostały w zasobach miasta, a jeżeli już miasto chce je zbyć, to na rzecz instytucji lub stowarzyszeń, od których znacznie łatwiej wyegzekwować dbałość o swoje siedziby. Inaczej już niebawem możemy mieszkać w mieście bez historii.

Przeciw – Filip Praski
Można rzec, że zabytki nie mają w Gorzowie łatwego życia. Miasto, co prawda, w jakimś stopniu stara się o nie dbać, ale nie jest to troska wystarczająca. Stare lub historyczne zabudowania wymagają wielu środków finansowych i opieki, a jak powszechnie wiadomo, budżet co roku jest dopięty na ostatni guzik i na zabytki po prostu brakuje pieniędzy. Środki są kierowane na inne cele – na bieżące potrzeby i nowe inwestycje. Szkoda, bo leciwe obiekty upiększają miasto i nadają mu wyrazisty, niepowtarzalny charakter. Dlatego też jestem przychylny możliwości odsprzedawania zabytków prywatnym inwestorom. Przychylny, ale nie bezkrytyczny. Wielu nabywców kupuje bowiem starodawne budowle, mając w głowie pewien pomysł, ale, niestety, na wyobraźni (albo może jej braku?) wszystko się kończy i obiekty popadają w ruinę pod skrzydłami tajemniczych prywaciarzy. Ale przecież nie zawsze tak to musi się kończyć. Wyremontowany, zabytkowy obiekt budzi o wiele większą sympatię i zainteresowanie, niż nowoczesne, pozbawione duszy budownictwo. Rozważni inwestorzy powinni o tym wiedzieć.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 14450