Piątek 20.10.2017

Tylko na dwa fronty

Dzieci polityków obejmują urzędy bez doświadczenia i konkursu. Czy to normalne?

Tak – Adam Oziewicz
Do sprawy nie można podchodzić zbyt arbitralnie – to znaczy, nie może być też tak, że jeżeli ktoś jest krewnym polityka to nie może być nominowany na żadne stanowisko. Takie podejście może prowadzić do absurdu. W przypadku powołania Aleksandry Sibińskiej-Strzeleckiej na kierownika gorzowskiej filii Urzędu Marszałkowskiego przed oceną należy rozważyć kilka spraw. Po pierwsze, czy faktycznie jest osobą bez doświadczenia? Po drugie, czy rzeczywiście wpływ na jej powołanie miała jej matka (Krystyna Sibińska jest przewodniczącą rady miasta, kandydowała na prezydenta Gorzowa z PO)? Po trzecie i najważniejsze, kto może skorzystać na kontrowersjach związanych z „rodzinną” nominacją. Jeżeli odpowiemy sobie szczerze na te cztery kluczowe pytania, może okazać się, że nie chodzi o wspieranie kogokolwiek, tylko o wewnętrzną walkę w PO o mandaty parlamentarne. Mówiąc wprost: gorzowska Platforma ma za wielu kandydatów do Sejmu. Rezultat będzie taki, że już niebawem mogą pojawić się kolejne strzały do własnej bramki. Pewnie niektóre zakończą się efektownymi samobójami. Wszystko po to, żeby być jak najwyżej na liście.

Nie – Marcin Cichoń
To co się stało w filii Urzędu Marszałkowskiego w Gorzowie to przykład skupiający jak w soczewce zasady działania chorego systemu „naboru” na stanowiska. Najpierw zamieniono gorzowskie Biuro Urzędu Marszałkowskiego, które było delegaturą na wydział zamiejscowy. W ten sposób bez żadnych problemów nowy zarząd województwa pozbył się dotychczasowej szefowej, Katarzyny Chmiel. Na stanowisko p.o. kierownika wydziału natychmiast nominację otrzymała Aleksandra Sibińska-Strzelecka, córka Krystyny Sibińskiej, przewodniczącej rady miasta i prominentnej działaczki gorzowskiej PO. Pani Aleksandra objęła stanowisko bez doświadczenia na kierowniczym szczeblu w administracji. Jest młoda i posiada dobre wykształcenie, ale ile znamy takich osób w Gorzowie? Nie wierzę jej mamie w to, że o niczym nie wiedziała. W życiu takie przypadki nie mają miejsca. Dla mnie to przykład nepotyzmu w czystej postaci. Dzieci polityków jak wszyscy mają prawo robić karierę. Powinny podlegać jednak takim zasadom jak wszyscy. Mało tego z racji, że są dziećmi polityków powinno im i ich rodzicom szczególnie mocno zależeć na tym, żeby nie powstał choćby cień wątpliwości, że wskakują na urzędy po nazwisku.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 13023