Środa 13.12.2017

Tylko na dwa fronty

Czy gorzowianie znają bogactwo swojego regionu?

Tak – Adam Oziewicz
Jestem przekonany, że tak. Świadczą o tym wypowiedzi osób, których nie ma już w Gorzowie - zdecydowały się na pracę na przykład w Warszawie. Nie raz i nie dwa słyszałem od nich, że Mazowsze krajobrazowo i turystycznie nie przedstawia dla nich żadnej wartości. Jednak stolica w zamian oferuje satysfakcję zawodową i pieniądze. Dawni gorzowianie zwykle deklarują powrót w rodzinne strony, ale dopiero po zakończeniu aktywności zawodowej. Podkreślają, że Gorzów, okolice i cały region to idealne miejsce – właśnie tu odnajdują spokój i przecudne krajobrazy. Skoro tak mówią, to muszą wiedzieć, co najlepsze w Lubuskiem. Nie inaczej jest z miejscowymi. Są wśród nich nawet tacy, którzy z zegarmistrzowską precyzją podchodzą do zwiedzania województwa – kawałek po kawału, aby nic nie uronić. Jednak stale przeważa pokusa wyrwania się z miejsca zamieszkania. Zresztą trudno się dziwić, bo to co za oknem, przecież mamy na co dzień, a z wakacyjnej wyprawy w dobrym tonie jest przywieźć niesamowite wrażenia z dalekich krain. Jednak to wcale nie świadczy o tym, że nie chcemy znać własnych turystycznych atutów.

Nie – Marcin Cichoń
Wielu z nas marzy o wielkich podróżach, wycieczkach pełnych niesamowitych, zapierających dech w piersiach widokach. Ale jak przyjdzie co do czego, to wybieramy wakacje w nadmorskiej miejscowości i licytujemy się dlaczego właśnie tam słońce opala najlepiej. Myślę, że gorzowianie lepiej znają Wybrzeże Bałtyku niż własny region. Im dalej na południe województwa, tym gorzej z naszą wiedzą na temat atrakcji turystycznych. Jak się usiądzie w gronie znajomych i zacznie wspólnie zastanawiać, to każdy coś sobie przypomni – okazuje się że każdy zna jakąś lubuską perłę. Mam jednak wrażenie, że wolimy jeździć w znane miejsca i to najczęściej na krótkie wycieczki niż na dłuższy wakacyjny pobyt. Z czego to wynika? Być może z tego, że w świadomości gorzowian utarło się, że odpoczynek po całym roku wytężonej pracy powinien być bierny - najlepiej nad morzem i żeby do plaży było blisko. Poza tym jak powiedzieć znajomym: „urlop spędziłem 30 km od Gorzowa”, przecież nie uwierzą, że mieliśmy fantastyczny wypoczynek tak blisko domu. Najważniejsze jednak, żebyśmy sami uwierzyli, że nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby naładować akumulatory.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 14450