Czwartek 17.08.2017

Tylko na dwa fronty

Czy warto brać kredyty?

Tak – Marcin Cichoń
Potrzeby rosną zazwyczaj szybciej niż nasze dochody. Wtedy mamy dylemat: brać czy nie brać pożyczki. To pytanie dla wielu jest o tyle trudne, że wokół kredytów narosło mnóstwo półprawd i nieporozumień. Każdy z nas pamięta jakiś telewizyjny reportaż, w którym pokazywano jak kredyt zniszczył komuś życie. Z drugiej strony widzimy sąsiadów, którzy mają kredyty i świetnie prosperują. Zatem jak to naprawdę jest? Trzeba przede wszystkim odizolować pożyczkę od emocji. Kredyt to narzędzie finansowe – ani dobre, ani złe. To od nas zależy czy przyniesie nam korzyść, czy będzie gwoździem do finansowej trumny. Musimy zadać sobie pytanie: czy stać nas na kredyt? Nie trzeba być ekonomistą, wystarczy długopis, kartka i sprawny kalkulator. Bank widzi w nas potencjalnych kredytobiorców – wycenia nasze możliwości na podstawie dokumentów. Jednak to do nas samych należy surowa ocena - nie tylko aktualnej sytuacji, trzeba też patrzeć przewidywać i liczyć, liczyć, jeszcze raz liczyć. Ważne też to, że w „kredytowym priorytecie” powinny znaleźć się przede wszystkim rzeczy, które będą naszymi narzędziami pracy. Przyjemności i ekstrawagancje odkładajmy na koniec.

Nie – Adam Oziewicz
Pewnie, że nie warto, bo branie pieniędzy „na zapas” zawsze kosztuje. Dziw, że tak niewielu rozumie tak prostą rzecz. Fakt, można w ten sposób wziąć coś czego, tak naprawdę, wziąć się nie da. Ale to jedyny i nie za bardzo poważny argument. W wielu przypadkach z kredytami jest trochę jak z hazardem – gdy już poczujemy smak nie swoich pieniędzy to nie możemy się opędzić od kolejnych „niewyobrażalnie” koniecznych zakupów. W ten sposób „łapiemy się” na jeszcze droższe konsolidacje, a potem konsolidacje konsolidacji kredytów – tak w nieskończoność. Nieco inaczej jest w przypadku sensownie ułożonych firm, bo tam trudno sobie wyobrazić rozwój bez finansowego „dopalacza”. Jednak generalnie, tak po cichu, w domu zadłużamy się ponad miarę, pakując się na własne życzenie w niezłe tarapaty. Jasne, że są tacy, którzy biorą na kredyt nawet duże rzeczy i nie wiedzą, że płacą jakiekolwiek raty, bo miesięczne spłaty giną w masie wpływów. Ale przecież to nie ich dotyczy problem pułapek kredytowych. Za to tych, co biorą dziesiątki, jak się niebawem okazuje, nieważnych gadżetów, których w razie czego nie ma nawet jak sprzedać - nikt po prostu tego nie chce.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 11806