Środa 13.12.2017

Tylko na dwa fronty

Co dla Stali jest lepsze, czwarte czy trzecie miejsce w rundzie zasadniczej?

Trzecie – Adam Oziewicz
Jeżeli Stal to tylko zwycięstwa! Nie chcę słuchać opowieści o liczeniu punktów, rozważań kto, kiedy pojedzie i spekulacji o tym czy na początek lepszy jest wyjazd do Leszna. Wszystko to jest nic nie warte, nudne i dla „cieniasów”. Jeszcze przed sezonem przewidywałem, że o zwycięstwa nie będzie łatwo. Z kolei prowadzący klub żużlowy zapewniali, że tym razem na pewno „nieszczęśliwa szóstka” nam nie grozi. Okazuje się, że grozi, a jedyny sposób na odsunięcie niebezpieczeństwa, to walka w każdym meczu – także w tym najbliższym, który, jak mówią, nie ma większego znaczenia. Ktoś może powiedzieć, że to naiwny sposób myślenia, ale przecież to sport, a w nim nic bardziej nie mobilizuje jak przekonywujące zwycięstwa. No i są przecież tysiące wiernych kibiców, którzy, jestem przekonany, nie chcą oglądać porażek i uzasadnień, że tak właśnie trzeba, aby później było łatwiej w dwumeczu z Lesznem. Niezależnie czy przypadnie nam trójka lub czwórka w tabeli, mam nadzieje, że czeka nas pasjonująca końcówka ligowego sezonu. A nasi nie pojadą za wcześnie na żużlowe wakacje. W razie czego mamy jeszcze Grand Prix, u siebie. Dlatego nie ma się czego bać.

Czwarte – Przemek Mazurek
Czwarte miejsce będzie korzystniejsze dla naszej drużyny. System rozgrywek jest tak skonstruowany, że runda zasadnicza o niczym nie decyduje. Liczą się tylko play-offy. Tam dyspozycja dnia, czasami przypadkowe kontuzje powodują, że zespół, który nie miał sobie równych w sezonie zasadniczym, nagle kończy rozgrywki bez medalu. Taką sytuację mieliśmy rok temu w Gorzowie. Wtedy wygrywaliśmy mecz za meczem, aż do momentu ćwierćfinałowych spotkań z niżej notowaną ekipą Falubazu Zielona Góra. Kontuzja Nicki Pedersena oraz fatalna dyspozycja w meczu rewanżowym Tomasza Gapińskiego sprawiła, że zespół Stali Gorzów trzeci rok z rzędu zajął szóste miejsce. Trzeba odrobić lekcję z przeszłości. Lepiej ustawić się i zaatakować medale z czwartego miejsca. Powinniśmy wykorzystać do maksimum pierwsze spotkanie na własnym torze z osłabioną ekipą leszczyńskich byków. W Gorzowie prawdopodobnie nie wystąpią kontuzjowani od dłuższego czasu – Damian Baliński i Jurica Pavlic. Wygrajmy u siebie jak najwięcej, a później w Lesznie będziemy bronić przewagi. I medal będzie nasz!

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 14450