Piątek 20.10.2017

Tylko na dwa fronty

Czy głodówka to dobry sposób na załatwienie spraw szpitala?

Tak - Marcin Cichoń
Tak, mówię zdecydowanie tak - głodówka najlepszym sposobem na obronę szpitala. Dlaczego? Ponieważ szalona metoda jest najlepszym sposobem obrony przed debilnymi metodami dyskredytacji dyrekcji szpitala w Gorzowie. Poziom absurdu jaki osiągnął zarząd województwa przy wsparciu/inspiracji przewodniczącej PO posłanki Bożenny Bukiewicz sięgnął zenitu. Marszałek województwa Elżbieta Polak powołuje się na niedozowolone zaciąganie kredytu na wydatki bieżące. Nie wie jednak, że kredyt został spłacony w lipcu. Ze słów posła Bogusława Wontora wynika z kolei, że inwestowanie w remonty, nowoczesny sprzęt i ściąganie do Gorzowa lekarzy to przejadanie publicznych pieniędzy. Zielonogórzanin tak się zapędził w swojej retoryce, że na antenie lokalnego radia pomnożył dwukrotnie dług gorzowskiego szpitala. Daleki jestem od twierdzenia, że w gorzowskim szpitalu jest idealnie. Trudno jednak nie zauważyć pozytywnych zmian, które zachodzą w ostatnim czasie. Właśnie teraz gdy widać owoce pracy dyrekcji, politycy z Zielonej Góry próbują spacyfikować gorzowską lecznicę i sprowadzić ją do poziomu szpitala powiatowego. Przypadek? Nie sądzę.

Nie - Adam Oziewicz
Na pewno nie, bo nie ma sprawy szpitala. Za to jest sprawa dyrektora Andrzeja Szmita. To nie przypadek, że na miesiąc przed wyborami wybucha „bomba”, właściwie frontalny atak na szefa gorzowskiej placówki. Ni stąd, ni zowąd kolejno pojawiają się zarzuty – wcześniej dotyczące kolejek w przychodni kardiologicznej, a teraz nadmiernych wydatków. Tymczasem mechanizm jest prosty – jeżeli Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za nadwykonania, to szpital, aby działać, musi brać kredyt. Zatem to NFZ dysponuje instrumentem, który z menadżera „robi” fachowca, bądź dyletanta. To proste: jeżeli urzędnik nie zapłaci, to żaden dyrektor nie będzie miał pieniędzy i już. Pozostaje pytanie: kiedy urzędnik płaci, a kiedy nie? Nie wiem, na ile sensowne są stwierdzenia, że w szpitalnym skandalu biega tylko i wyłącznie o zwolnienie „miłego i przytulnego” stanowiska dla kandydata do sejmu czy senatu, któremu nie wyjdzie. Ale jeżeli chodzi tylko o stanowisko, to powalający jest fakt, że cała południowa Platforma i kawałek SLD stanęły na baczność tylko dla jednego krzesełka. A co z głodówką? Jest dobra na apetyt i nadwagę, ale do protestów kompletnie się nie nadaje. Właśnie tak.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 13023