Piątek 20.10.2017

Tylko na dwa fronty

Oceniamy kampanię wyborczą w Gorzowie

Wieję nudą - Marcin Cichoń
Kampania w toku. Za niecałe trzy tygodnie wybory. Wieje nudą. Kandydaci prześcigają się w walce o tytuł najnudniejszej konferencji roku. Obserwując ich działania ma się wrażenie, że politycy w niewiele się od siebie różnią programowo i sposobem działania. W zasadzie tylko dwie partie próbują prowadzić kampanię niekonwencjonalnie i ostro. To Ruch Palikota i Nowa Prawica (spadkobierca Unii Polityki Realnej), ale ich aktywność można zauważyć jedynie na antenie krajowej. W naszym województwie cisza. Zresztą prawda jest taka, że największych wrogów kandydaci mają we własnych partiach i tu toczy się prawdziwa choć niema wojna – ten kto wygra nie tylko dostanie się do parlamentu, ale uzyska przewagę w regionie nad „kolegami”. W przypadku partii, która będzie rządzić naszym krajem przez kolejne cztery lata zwycięstwo nad kandydatem z własnego szeregu oznacza kilka taboretów bliżej wodza i możliwość wpływu na obsadę stanowisk. To jest rzeczywista władza w jakże stylowym szarym kolorze. A walka z kandydatami innych partii? Po co skoro nie wiadomo kiedy taki „konkurent” przyda się, żeby politycznie usmażyć kolegę z własnego obozu?

Są emocje - Adam Oziewicz
Są, ale na pewno nie aż tak duże jak przed wyborami samorządowymi. To wtedy ścierają się poglądy na temat przyszłości naszego najbliższego otoczenia. Tym razem kandydaci na posłów i senatorów poruszają się trochę jakby we mgle. Nic dziwnego, bo sami nie bardzo wiedzą do czego przekonywać. A to powiedzą o tym, jak chcą rozwiązać problemy służby zdrowia, a to podebatują na temat rozwoju regionu, innym razem skrytykują konkurentów politycznych za „zasady” przyjmowania do partii. Jednak „cwani” wyborcy dobrze wiedzą, że potem takie deklaracje, już w parlamencie, nie są wprowadzane w życie. Powód? Żaden poseł ani senator z Gorzowa nie ma, i na razie nie będzie miał, tak dużej siły przebicia, aby móc od początku do końca coś w Warszawie załatwić. Zatem największe wyborcze emocje są w głowach samych kandydatów. Którego z nich najbardziej opanowało kampanijne szaleństwo? Zagadka dziecinnie łatwa do rozwiązania: wystarczy obejrzeć lokalną telewizję, posłuchać gorzowskiego radia, przejrzeć prasę. Sami zauważycie, kto naprawdę chce być parlamentarzystą. Ale poczekajmy do ostatnich dni przed 9 października – finał zawsze robi wrażenie.

  1. Adres redakcji:
  2. ul. Łokietka 32/40 (kaskada, III p.)
  3. 66-400 Gorzów Wielkopolski
  1. Nasze telefony:
  2. redakcja: 95 736 62 22
  3. sekretariat: 95 736 62 22 wew. 100
  4. reklama: 95 736 62 22 wew. 102
  1.  
  2.  
  3.  
  1. Copyright 2017 tylko gorzów
  2. Design by trzyGieGRX design studio
  3. 13023